Pozycjonowanie WooCommerce — gdzie sklepy tracą najwięcej
WooCommerce jest najliczniejszą platformą sklepową w Polsce i jednocześnie najbardziej nierówną pod względem jakości wdrożeń. Ten sam silnik potrafi obsłużyć sklep ładujący się w sekundę i taki, który na telefonie nie wstaje przez osiem. Różnicy nie robi WooCommerce — robią ją decyzje podjęte wokół niego. Poniżej pięć obszarów, w których sklepy na WordPressie tracą widoczność najczęściej.
Spis treści
Swoboda i jej cena
WooCommerce to wtyczka do WordPressa, a nie zamknięty system sklepowy. Wszystko da się zmienić, wszystko da się dołożyć — i dokładnie w tym tkwi problem. Sklep na WooCommerce jest tak dobry, jak decyzje osoby, która go składała, a te decyzje najczęściej podejmowano pod kątem wyglądu, nie widoczności.
Efekt widać w statystykach: to najliczniejsza platforma w Polsce, około 13 750 sklepów, a rozrzut jakości technicznej między nimi jest większy niż na jakiejkolwiek platformie abonamentowej.
Wtyczki — najczęstszy hamulec
Typowy sklep, który trafia do mnie na przegląd, ma kilkanaście do trzydziestu wtyczek. Każda dokłada swoje pliki do każdej strony — także tam, gdzie nie jest używana. Wtyczka do formularza kontaktowego ładuje się na stronie produktu. Wtyczka do galerii ładuje się w koszyku.
| Objaw | Prawdopodobna przyczyna | Co zrobić |
|---|---|---|
| strona produktu ładuje kilkadziesiąt plików | wtyczki ładowane globalnie | ograniczyć ładowanie do stron, gdzie są potrzebne |
| dwie wtyczki robią to samo | nawarstwienie z lat | zostawić jedną, drugą usunąć całkowicie |
| wtyczka SEO i szablon ustawiają tytuły równolegle | konflikt | wyłączyć jedno źródło — inaczej tytuły są nieprzewidywalne |
| wtyczka nieaktualizowana od 2 lat | porzucona przez autora | wymienić — to też ryzyko bezpieczeństwa |
Zasada praktyczna: wtyczka wyłączona to wciąż wtyczka do aktualizowania. Jeśli czegoś nie używasz — usuń, nie dezaktywuj. Przy okazji zmniejszysz liczbę miejsc, w których coś może się zepsuć po aktualizacji WordPressa.
Kategorie, tagi i atrybuty
WooCommerce daje trzy sposoby grupowania produktów i wszystkie trzy tworzą strony z własnymi adresami. Sklepy używają ich zamiennie, przez co powstaje kilka równoległych struktur opisujących ten sam asortyment.
- Kategorie — podstawowa struktura, to one mają rankować. Wymagają własnego opisu, nie tylko listy produktów.
- Tagi produktowe — największe źródło śmieci. Sklep z 200 produktami potrafi mieć 400 tagów, z których każdy tworzy stronę z jednym lub dwoma produktami i zerową treścią.
- Atrybuty (kolor, rozmiar) — potrzebne do wariantów, ale ich strony archiwalne rzadko mają sens w wynikach wyszukiwania.
Najczęstszy błąd: tagi zostawione w indeksie. Powstają setki stron z jednym produktem, bez opisu, często z tytułem identycznym jak kategoria. Dla Google to sygnał, że serwis produkuje strony bez wartości — a to ocena, która obejmuje całą domenę, nie tylko te strony. Jak to porządkować, opisałem w tekście o strukturze kategorii i filtrów.
Warianty produktów
Produkt wariantowy w WooCommerce to jedna strona z wyborem rozmiaru czy koloru — i to jest rozwiązanie prawidłowe. Problem pojawia się, gdy sklep zamiast wariantów tworzy osobne produkty dla każdego rozmiaru: pięć stron różniących się jedną literą w tytule i niczym więcej.
To ta sama pułapka, która wywraca sklepy przy aktualizacjach algorytmu: duża liczba stron, z których żadna nie wnosi nic ponad pozostałe. Jeśli masz taki układ, konsolidacja do wariantów jest jednym z najbardziej opłacalnych porządków, jakie możesz zrobić — pod warunkiem ustawienia przekierowań ze starych adresów.
Szybkość na telefonie
WooCommerce sam w sobie nie jest wolny. Wolne bywa to, co wokół niego: motyw z kreatorem stron, slidery na stronie głównej, nieskompresowane zdjęcia produktów wgrane w rozdzielczości z aparatu, hosting współdzielony za trzydzieści złotych miesięcznie.
Kolejność napraw, która daje najwięcej przy najmniejszym nakładzie:
- Obrazy — kompresja i nowoczesny format. W typowym sklepie to od razu kilkadziesiąt procent wagi strony.
- Cache — wtyczka cache'ująca ustawiona poprawnie, nie „wszystko zaznaczone".
- Ograniczenie skryptów na stronach, gdzie nie są potrzebne.
- Hosting — dopiero jeśli trzy powyższe nie wystarczyły. Zmiana hostingu bez tego to przenoszenie problemu w droższe miejsce.
Szczegółowo rozpisałem to w tekście o tym, co zrobić, gdy PageSpeed pokazuje 40 na 100.
Treść, której nikt nie napisał
Ostatni obszar jest najmniej techniczny i najczęściej pomijany: kategorie w WooCommerce domyślnie nie mają żadnego opisu. Wyświetlają nazwę i listę produktów. Tymczasem to właśnie kategorie łapią zapytania ogólne, na których robi się największy ruch.
To samo dotyczy opisów produktów pobranych z hurtowni. Jeśli ten sam tekst ma dwudziestu innych sprzedawców, nie ma powodu, żeby Google pokazał akurat Ciebie. Nie chodzi o długość — chodzi o to, czy strona mówi cokolwiek, czego nie ma na opakowaniu i u konkurencji.
Szybki przegląd u siebie
- Panel → Wtyczki — policz aktywne. Powyżej piętnastu warto przejrzeć listę pod kątem duplikujących się funkcji.
- Wpisz
site:twojsklep.pli sprawdź, czy w wynikach widać strony tagów. Jeśli tak — mają być wyłączone z indeksowania. - Otwórz dowolną kategorię — czy ma opis, czy tylko listę produktów?
- Sprawdź szybkość na telefonie, na stronie produktu, nie na głównej.
- Weź 10 losowych produktów i sprawdź, czy opis jest własny, czy skopiowany od dostawcy.
Jeśli chcesz zestawić WooCommerce z innymi platformami przed decyzją o zmianie, przygotowałem ranking platform e-commerce pod kątem SEO z opisaną metodologią. Cały proces uporządkowania sklepu opisuję na stronie o pozycjonowaniu sklepów internetowych.
Najczęstsze pytania
Która wtyczka SEO jest najlepsza?
Różnice między czołowymi rozwiązaniami są dziś kosmetyczne i żadna z nich nie zrobi za Ciebie pracy merytorycznej. Wtyczka ustawia tytuły, opisy i mapę strony — nie zdecyduje, które kategorie mają rankować ani nie napisze opisu. Ważniejsze niż wybór wtyczki jest to, żeby była tylko jedna i żeby szablon nie ustawiał tych samych rzeczy równolegle.
Czy WooCommerce nadaje się do dużego sklepu?
Tak, ale wymaga wtedy wsparcia technicznego i porządnego hostingu. Przy kilkunastu tysiącach produktów liczy się już architektura bazy i sposób generowania stron, a nie same ustawienia wtyczki. To moment, w którym „poskładam sam" przestaje wystarczać.
Mam sklep na WooCommerce, ruch spadł po aktualizacji WordPressa. Co sprawdzić najpierw?
Najpierw czy nie włączyło się globalne blokowanie indeksowania (jedno pole w ustawieniach czytelności), potem czy wtyczka SEO nie została zresetowana, a na końcu czy szablon nie zaczął generować innych adresów. Pełną listę przyczyn spadków zebrałem w tekście o diagnostyce, gdy sklep znika z Google.
Czy warto przechodzić z WooCommerce na platformę abonamentową?
Jeśli problemem jest brak czasu na utrzymanie techniczne — bywa, że tak. Jeśli problemem są wyniki, to zwykle nie, bo te same błędy przeniosą się razem z produktami. Przed decyzją warto policzyć, ile kosztuje uporządkowanie obecnego sklepu, i porównać to z kosztem migracji razem z utratą części ruchu.
Chcesz wiedzieć, który z tych pięciu obszarów blokuje akurat Twój sklep?
Sprawdzę wtyczki, taksonomie, szybkość i treść — dostaniesz listę rekomendacji uszeregowaną według tego, co da największą różnicę. Bezpłatnie, w 7 dni.
Zamów bezpłatny audyt SEO sklepu WooCommerce →